niedziela, 3 sierpnia 2014

Czary

...

Jestem prawie w stu procentach pewna, że los mnie tak 'uwielbia' iż postanowił się ze mną pobawić. Ilekroć stwierdzę, że okej jest tu fajnie - zróbmy parę ciekawych rzeczy- to na drugi dzień los z złośliwym uśmieszkiem klika delete i jest tak jak było. Oczywiście teraz mnie to bawi, bo i tak za trzy tygodnie wracam, ale no proszę no. Chociaż ten jeden raz zróbmy coś po mojej myśli, bo było dobrze nie? Jak wrócę będę próbowała zmagać się z Twoimi problemami, teraz daj mi własną wolę. Trzy tygodnie, tylko trzy - ani dnia więcej.
No także tego na razie jedynym plusem jest muzyczka z moich głośniczków.
Co tu jeszcze połowa najlepszych ludzi dziś wyjechała, wszyscy fajni wyjeżdżają. Tylko my z Kardelen i Karol trzymamy się póki co. Największy plus tygodnia (no w sumie znajduje się on na drugim miejscu największy plus jest inny) w końcu jest chłodniej!

Jutro może Manchester :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz