poniedziałek, 28 lipca 2014

Akademickie życie

No to pora na kolejną porcję zdjęć... Jest niedzielny wieczór co oznacza, że bardzo się nudzę. Wzięłam więc do ręki mój prawie rozładowany aparacik i zaczęłam robić zdjęcia mojego nowego mieszkanka. Jeśli ktoś by mnie spytał jak jednym słowem bym je opisała, to ominęłabym wygląd i powiedziała głośne. Mam okno na ulicę, a na niej co 5 min autobusy. A o 3 w nocy ludzie lubią sobie trąbić. Po za tym to nie ma źle, ale jednak się cieszę, że zostaje na studia w domu. Tęsknię za moim wygodnym łóżkiem...
Dobra koniec gadania pora na parę fotek.

/Liverpool, UK
27.07.2014/






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz