środa, 9 lipca 2014

zabawnie

Nawet nie wiem co tu pisać. Hmmm... u mnie okej, co raz bardziej lubię to miasto i troszeczkę nie chce się do Polski wracać. Obecnie to czekam na 12 i 15 lipiec, nooo tego 15 dowiem się czy się dostałam na studia. W ogóle to może nie chce mi się wracać do kraju przez to, że tyle spraw będzie trzeba załatwiać. Ogarnąć zdjęcia na weselu, dokończyć wszystkie sprawy ze studiami, no i zorganizować moją najważniejszą rzecz... Niestety chyba zostałam bez pomocy, jedynie mogę użyć google... no ale cóż bywa i tak. Przykre to trochę, ale nic nie poradzę. To o czym pisałam parę miesięcy temu ostatnio mnie prześladuje, do jakiegoś stopnia to rozumiem... ale kiedy zostałam teraz z tym wszystkim sama, bez jakichkolwiek rad to nawet myślę, że mogłam po prostu powiedzieć: nie, przykro mi nie dam rady - wyjeżdżam, a jak wrócę za mało czasu. Jednak zależy mi na tej wystawie i nawet jakbym miała ten tydzień po moim powrocie biegać, latać cały dzień żeby się udało - to zrobię to. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz