czwartek, 22 maja 2014

osiemdziesiąt

Tak jest! Zdałam ustny polski! Na 80%! Cieszę się niesamowicie, że najgorszy stres już za mną. W poniedziałek angielski i wakacje. Naprawdę ich potrzebuję. Poczułam to dziś i wczoraj. Myślę, że taki układ będzie lepszy. Dopóki będę trzymała swoje tajemnicze "ja" na sznurku. Bo zrywanie ze smyczy to chyba już opanowane jest.

Spoko, dam radę. Jeżeli pokonałam stres i samą siebie podczas ustnej matury to powinnam i to zrobić. Przecież są Internety, one poratują w każdej chwili. 
A kiedy już tam będę znajdę swoje miejsce, najlepiej na plaży. Ciekawe czy będzie na to czas. Może ciągle będę musiała być w centrum i się uczyć. A może ciągle będzie padać? Chyba o kąpieli w morzu mogę zapomnieć? 
Ah tam jeszcze pełen miesiąc pobytu tutaj, w Polsce ... cudownie ♥ 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz