piątek, 23 maja 2014

niebieski pomidor

Najlepszy dzień. Nie spodziewałam się, że tak może być jeszcze lepiej niż zazwyczaj było. Teraz docenia się każdą sekundę, nie jak wcześniej wkurzało się na drobne rzeczy. Nie wiem ile mi się będzie to podobać, ale po dzisiejszym dniu stwierdzam, że jest okej. Tego potrzebowałam. W sumie to tak wesoła jeszcze nigdy nie byłam, ej wakacje dobrze na mnie działacie, dobrze! :) Tylko ten spalony nos ... 

Reszta dnia również super, naprawianie grafiki z Piotrkiem, potem siedzenie w aucie i udawanie wyspecjalizowanego handlarza samochodami... "Patrz, tu masz taką fajną półeczkę na telefon". Gdy dotarłam do domu jedzonko w końcu, potem przyjechała ciocia. Mam wrażenie, że bardzo popularnym tematem jest moje UK, hmmm tylko o tym ostatnio moja rodzina mówi. 


A teraz w końcu mogę na tym blogu napisać coś ważnego więc:  14/21*! ♥




* tajemnicze numerki, co to będzie, co to będzie?! :) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz