czwartek, 15 maja 2014

Karolina vs dom

Wiem, że mam się uczyć... no wiem no ... Mam już całe gardło zdarte od mówienia tej prezentacji w kółko... Chciałam się jutro jakoś odprężyć i normalnie porozmawiać (tak mi tego brakuje!) przy okazji trochę powkurzać i śmiać się. Ale mój kochany los mi zmienił plany... Więc jedynym miejscem do którego jutro wyjdę będzie bank. Trzeba założyć konto walutowe. Potem wieczorem tata przyjeżdża, dowiedziałam się dopiero wczoraj ... Więc bye autko na kilka dni... Karolina vs Dom - 0:1 

To nie jest śmieszne. Dodatkowo coś mnie bierze, super na maturkę ustną się rozchoruję... Nie no fajnie, fajnie. Nie narzekam, nie ma źle. Nawet ogarniam tą prezentację. Może zdam :) Jeszcze trzeba się przygotować troszkę na pytania. Także nawet lepiej jak zostanę w tym domu. Ale potem chcę nadrobić cały ten czas siedzenia, mówiąc nadrobić myślę - tak naprawdę NADROBIĆ czas :) troszkę się go nazbierało... 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz