niedziela, 18 stycznia 2015

śnieg w zimę? no nie ...

Cześć wszystkim, cześć sobie - chyba ta druga forma brzmi bardziej odpowiednio. A może jednak ktoś mnie tu śledzi? Tak czy owak - czas na notkę. Jest zimowa niedziela - taka ze śniegiem (aż to zdanie wyróżnię, bo przedwczoraj było 15 stopni). Cóż ciekawego robić w taki dzień? Hmmm, słodkie lenistwo przeplatane z nauką i planowaniem zadania na techniki fot. - co też można zaliczyć do nauki. Szczerze? Myślałam, że internet odwali za mnie robotę i ukaże mi zdjęcie jak ustawić te przeklęte lampy (fizycznie ustawić, nie ekspozycje itd.). Oczywiście, że teraz teoretycznie nie muszę tego rozumieć - ale chcę!!! Także co ogarniam sama to zrobię, a co nie to poproszę o rozrysowanie. 

Jak już jesteśmy przy temacie foto, to przyznam szczerze, że ostatnio mało robię. W tamtym roku miałam jakąś większą motywację. Ale spójrzmy prawdzie w oczy ... do szkoły robiłam tyle co nic, a swój wolny czas spędzałam albo na pracowni foto (nie zawsze pracując, ale jednak!) albo w plenerze szukając magii w zwykłych rzeczach. Teraz siedzę i uczę się biliona dziwnych rzeczy. Kiedy mam wolne oczywiście staram się gdzieś iść, no ale teraz gdy mam wolne to też pierwszeństwo mają inne sprawy. Aż to podsumuję hasztagowo... #nonieźle.

Co do tych uczelnianych spraw... Póki co idzie ładnie, ale zbliżają się najgorsze egzaminy - szczególnie ustny ze społecznych uwarunkowań języka. Jak wiecie z poprzednich notek, z tym mam największy problem. Jak jest stres to nawet zdania nie potrafię ładnie sklecić. No, ale trzeba przeżyć nie wymagam tu jakiś ocen wygórowanych. Tym razem trzy wystarczy. :)


Dobra to tyle na dziś, pamiętajcie - jeszcze 3 notki styczniowe się tu pojawią! Postaram się w miarę terminowo je dodać, a nie z "cofaniem" czasu. Tak, czasem tak robię! ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz