Cześć, witam, dobry wieczór! Długo mnie nie było, wiem i przepraszam. Cóż musiałam sobie w główce poukładać parę spraw. Mam nawet w wersjach roboczych jedną notkę, którą chciałam dodać - ale wolę to opisać wszystko tutaj. Razem z podsumowaniem mojego 2014 roku. Spokojnie nie będzie długie ;). Zacznijmy jednak od tego co dzieje się teraz, bo dzieje się dużo. No nareszcie czuję, że żyję i podoba mi się wszystko dookoła. Wyjątkiem jest zepsuty tramwaj, ale po za tym nawet deszcz sprawia, że się uśmiecham. Uwolniłam się od bardzo przytłaczającej sprawy i szczerze? Najlepszy wybór w moim życiu... Jeśli mam spędzać dnie, tygodnie, miesiące, a może nawet lata próbując zmienić jakąś osobę, to wolę odpuścić... Co jest trochę dowodem na to, że w jakimś stopniu jestem głupia - ponieważ próbowałam dokonać niemożliwego. No cóż, na błędach się uczymy - tak też zrobię!
Nie wiem czy narzekałam tu na studia, a jeśli tak to hmmm myliłam się. Nie będę zmieniać ich tylko po to bo parę przedmiotów mi się nie podoba. Zmieniać tryb na ścisły po roku czystej humanistyki? Być może najgorszy błąd. Oczywiście sesja się zbliża dopiero, ale są poprawki - spokojnie.
Dobra, dobra planuję na styczeń 5 notek, więc reszta informacji później!
***
2014? Najwspanialszy rok w całym moim dotychczasowym życiu! Dlaczego tak sądzę? A już odpowiadam, rozpoczęłam walkę ze swoimi słabościami. Czy wygrałam? Myślę, że w ponad połowie przypadków dopięłam swego. Pokonałam swój strach, przykładem może być matura ustna (jeden z wielu przykładów, stres pojawiał się bardzo często - pocieszające jest to, że zawsze stawałam do walki z nim, nigdy nie rezygnowałam). Zdobyłam najlepsze znajomości, które przyczyniły się do mojego obecnego szczęścia (to też nie było łatwe, ale "nieświadomie dawałam jakieś znaki"(?). Tak, też tego nie rozumiem, bo chyba byłam taka jak zawsze, ale okej :D). Spędziłam dwa miesiące w UK, zmieniając całe życie o 180 stopni. Rozpoczęłam studia i szkołę policealną (była obawa czy to połączę). Można też dodać, że przestawiłam się na tryb oszczędzania i zarobiłam na parę potrzebnych w fotografii rzeczy.
Tak jak mówiłam jak najbardziej skrótowo, bo nie ma potrzeby opisywać po kolei miesięcy. Bywały lepsze gorsze. Jednak suma wszystkich dała wynik na plusie. Teraz proszę o taki sam albo lepszy 2015 :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz