środa, 28 stycznia 2015

Nieskazitelna biel

Nie wiem czy to zauważyliście, ale bardzo często używam na tym blogu nazw kolorów. Każdy wymieniony (w sumie to chyba były tylko dwa i na poprzednim blogu jeszcze jeden) ma dla mnie ogromne sentymentalne znaczenie. Trochę to wyda się dziwne, bo np. moje zdjęcia wolę w odcieniach szarości. No, ale to powiązania ze sobą nie ma. Kolory które widzę, które uwielbiam zawsze z czymś identyfikuje. Jedne mają znaczenie, które można znaleźć spokojnie na internetach - a inne mają je nadane przeze mnie. Teraz do tej paczuszki barw dołączyła nowa. Biel - z czym może się kojarzyć? Z pokojem, zgodą, czystością. Oj zgadzam się z tym, no może nie w stu procentach - ale to pierwsze znaczenie chyba jest prawidłowe. Biała biel, ładnie brzmi (wiem, że nie powinno się tej formy używać - ale jak widać na blogu używam wielu dziwnych form i odmian... wszystko specjalnie) oh i ma kolejne znaczenie, przypomina mi o sobotnim egzaminie z podstaw fotografii. Muaaaah, pozdrawiam serdecznie... 


***


A teraz tak organizacyjnie, w roboczych czeka już tematyczna notka. Taaaak jest! Styczeń będzie mieć równe pięć notek, dokonałam tego...
Co u mnie? Oj ciężko, sesja, egzaminy, zaliczenia. Wszystko na raz. Jedynie dziś dzień wolny, spędzony na studio - zadanie na techniki fot. się same nie zrobi, a szkoda bo studio dla mnie to ogromne zło. 
W lutym szykuje się parę ciekawych spraw, o których na pewno tu napiszę - pochwalę się itd., potem marzec też pełen ciekawych rzeczy (nie, moje urodziny do nich nie należą...) między innymi rocznica bloga, także wracam do tych pięciu notek na miesiąc. Póki dzieje się coś to jest dobrze, bo pisanie ciągle o moich monotonnych dniach nie jest fajne. 




to tyle na dziś, dobranoc.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz