piątek, 26 września 2014

wakacji ciąg dalszy

No to moje wakacje powoli dobiegają końca... Jutro oficjalnie o 8 rano mam pierwsze fotograficzne zajęcia. Ha ha będą jaja, tym bardziej że mam w planie studio którego szczerze nienawidzę. Ale nie o tym tu, bo pierwsze wrażenia opowiem po tych zajęciach.
Obecne wakacje... Już w stu procentach w Polsce. Co z tego, że minęły dwa tygodnie czy nawet tydzień. Kto by liczył, ważne że w Polsce. No jakoś sobie to ładnie leci i towarzysko i czasem no life'owo w domu przed komputerem. Oczywiście towarzysko to Mariacka i inne ciekawe rzeczy. Co najważniejsze to takie przyzwyczajanie się znowu do transportu miejskiego. Nie no ta część wakacji mi się bardzo podobała, w końcu można było porozmawiać o pierdołach - nie ma już rozmawiania o nich w szkole na korytarzu, więc trzeba nadrabiać - a sam fb nie wystarcza niestety :D 
Co do tej no-lifowej rzeczywistości to oczywiście YT i oglądanie jakiś dziwnych filmików z gier (przez co sama znów zaczęłam grać, ale o tym za chwile) oczywiście FB i rozmowy o zielonych simsach z dziwnowa... Do tego mojito lub kawka i idealne jesienne wieczory welcome. Oczywiście jak już mówiłam zaczęłam znów grać na PS3, pierwszą grą był Dead Space - czego żałowałam... z każdym kolejnym potworem, wyłaniającym się znikąd, dostawałam mini zawału serca. Oprócz tego przeszłam (w końcu!!!) GTA V. No, a na lapku grałam w Simsy 4... które mi się w ogóle nie podobają i żałuję, że wydałam na nie kasę. 
Pozytywne rzeczy też robiłam. Kończyłam obrabiać zdjęcia ze zlecenia, wczoraj dostałam za nie kasę i oficjalnie koniec wieczornego siedzenia przy LR czy PS. (Na razie ...) 

A dziś? Dziś kierunek Pyrzowice odebrać tatę, a potem późna kawa na Jagiellońskiej. Jutro o 7 pobudka ...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz