poniedziałek, 29 września 2014

Proszę przeszłość wstrząśniętą niemieszaną - raz

Nie mam pojęcia jak opisać mój aktualny stan wewnętrzny... Wszystko stało się jedną wielką mieszanką i sama nie wiem czy mi czegoś brakuje, czy chcę o tym zapomnieć. Jest jesień więc to normalne, że mam dziwne humory... jednak tamtej jesieni chyba ich nie miałam. Widziałam wszystko w jasnych barwach i ciągle się śmiałam. Teraz też tak oczywiście jest, ale mniej. Najgorsze są wieczory i to wspominanie. Cieszę się, że przynajmniej nie myślę "co byłoby gdybym ..." Zrobiłam wszystko co mogłam, a nawet więcej przez co w jakimś sensie czuje się dobrze. Niektóre osoby jednak utrudniają niektóre sprawy i psują mój ład, w takich chwilach mam ochotę rozszarpać je i siebie również. Ponieważ ten ład zaakceptowałam i dzięki niemu ruszyłam dalej bez totalnego załamania i chciałabym żeby tak pozostało. Pewnie jak zacznie mi się uczelnia nie będę miała czasu na takie myślenie. Łączenie dwóch szkół to ciężka sprawa, nawet dla najlepszych. Chociaż myślę, że teraz tego mi trzeba. Podobał mi się ten weekend, już nie jest tak jak było, nie ma żadnych ulg ze względu na znajomości... trzeba walczyć od początku o uznanie i dobre stopnie. No cóż chyba ciężko będzie zawalczyć o jedno i drugie ze studio...  No ale cuda się zdarzają. :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz