poniedziałek, 23 czerwca 2014

puzzle

Pewnie każdy z Was zastanawia się jak to jest dostać nagle jakąś siłę, kopa, pewność co do tego co chce się zrobić. No ja sama się zastanawiałam, mimo iż czasem miałam takie przebłyski... ale dziś? Dziś wstąpiło we mnie coś takiego czego nie da się opisać. Poprzednia notka była nieco pesymistyczna, uwierzcie że tak pesymistycznie czułam się przez cały czas od tego 15 czerwca. Sama z sobą nie mogłam wytrzymać i to gorzej niż przed maturą. Po prostu wystarczyła jedna myśl i byłam w kawałkach, puzzle - mega trudna układanka... A ciężko się ułożyć w jeden dzień i od razu skoczyć w przepaść i to nie tylko kilometrów... W sumie ta myśl, idea rodziła się od początku tego dnia, ale sama siebie do przodu bym nie popchnęła. Jednak moje drugie ja ma czasem trochę litości... cokolwiek by to nie było, dziękuję:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz