Nie umiem się nigdzie odnaleźć, wszędzie jest mi źle. Pojechałam na tą wieś, ale tu jest tak samo jak w domu. Chociaż pewnie odnalazłabym się tu... ale w samotności a tutaj wszyscy za mną biegają i tylko tym wkurzają. Pewnie, że ich za to nie winię, bo nie wiedzą nawet w jakim celu tu przyjechałam. Oprócz tego bloga i mnie to chyba nikt nie wie. Ciężko jest to wszystko opisać. Bo tu już nie chodzi o te paręnaście dni, one są tylko dowodem na to, iż sama zginę na tym świecie. Najlepsze jest to, że tyle super rzeczy wokół się ostatnio dzieje. A ja nie potrafię się w pełni z tego cieszyć, bo nie mam komu opowiedzieć. A czysty tekst nie zastąpi emocji, to już dawno wywnioskowałam. Już pierdzielić moje inne potrzeby, tak cholernie pragnę rozmowy... nie chcę wracać do dawnej siebie, nie chcę znów mieć przed oczami tylko kompleksów. Niestety nie zawsze jest tak jakbyśmy chcieli i tak już dostałam wiele. Może kiedyś pogodzę się z tą myślą.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz