sobota, 18 października 2014

znalezione w wersjach roboczych...

Otwierasz oczy, budzisz się zupełnie inny... Cała idea Twojego świata obróciła się o 180 stopni... Próbujesz się cieszyć, jednak coś nie jest tak. Nie ma już tego "pomiędzy", ani tego "kiedyś". Pięć sekund uśmiechu, reszta dnia pustki. Co robić, co się dzieje? Pomocy. I tak mogę se wołać w nieskończoność. Póki sobie sama nie pomogę nikt nie pomoże. Czy ten rok serio musi mieć w sobie wyłącznie serie złych wyborów? We wszystkich sprawach gdzie mogłam wykonywać wybór, zrobiłam ten zły ruch. Nawet kiedy miałam tylko dwie opcje.








2:0 dla losu, za chwile koniec meczu...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz