Z moją obecnością tutaj bardzo ciężko. Nie udzielam się już w ogóle i nie dlatego, że nie mam czasu (chociaż to też prawda), po prostu nie mam o czym pisać. Nie chciałabym opisywać tu moich lepszych czy gorszych dni. Nie taką idee zakładałam przy tworzeniu tego bloga. Jasne, głównie chciałam tu marudzić na wszystko i nic. Teraz nawet tego mi się nie chce. Czasem przychodzi jakaś chęć pisania i wyrażenia tego co czuję, ale to co w mojej głowie to nie na komputerze. Nigdy nie potrafiłam przekalkować tych myśli na ekran komputera.
Więc co mnie skłoniło by akurat dziś napisać? Może moje obawy o przyszłość lub jej brak? Może moja bezsilność, a może nawet jakieś początki depresji? Przez ostatnie dwa tygodnie takie myśli przechodzą przez moją głowę. Czasem zupełnie jak metro na stacji - pojawiają się i znikają, a czasem zostają na dłużej. To zabawne jak człowiek może zmienić swoje nastawienie do życia, bycia, szczęścia. Pamiętam jak rok temu leciałam do UK, wtedy w samolocie było mi wszystko jedno. Mógł się on rozbić, wybuchnąć, zniknąć (mimo, że trójkąt bermudzki daleko daleko). Miałam taki mętlik w głowie, że opętał mnie zupełnie. Słuchałam muzyki i byłam pogrążona w nicości, zero myśli, zero analizowania czegokolwiek. Może od tamtego czasu zdarzyły się jeszcze dwie takie chwile, ale nie były one aż tak silne. Potem przychodzą te lepsze momenty i oczywiście wypierają wszystkie dziwne i niezidentyfikowane momenty. Tylko co jeśli przychodzi inna świadomość, która tak czy siak z biegiem brutalnego czasu próbuje wszystko zamienić na odcienie szarości. Wtedy nie ma miejsca na obojętność, chcę więcej - przecież tyle przede mną. Zabawne. Chyba wieczne chodzenie pod prąd i sprzeciwianie się wszystkiemu dookoła są mi przeznaczone. O ile cokolwiek jest mi jeszcze przeznaczone. Na pewno skorzystam jeszcze z mojego chodzenia pod prąd, nie dam tak łatwo za wygraną... nie po tych dwóch latach męczenia się z tymi puzzlami ;)
Powinnam napisać poradnik "jak stać się głupim", chociaż myślę, że większości społeczeństwa nie jest potrzebny. Za ich ogłupienie odpowiada Internet i coraz nowsza technologia.